Malarstwo Pani Małgorzaty
Do końca stycznia w dolnym foyer MCK Giganty Mocy można oglądać wystawę obrazów Małgorzaty Hałaszkiewicz pn. „Malarstwo - nieograniczone możliwości’’. 30 prac, od których nie można oderwać oczu. Nie są podpisane. W ten sposób autorka możliwości interpretacyjne oddała widzom. Wszystkie zostały namalowane w pastelowych oraz żywych barwach. Na wystawie rzucają się w oczy nenufary. Czy malarkę zainspirował pan Józef Toliboski, jeden z bohaterów ,,Nocy i dni’’? To on wszedł do stawu w białym ubraniu a piękne nenufary stały się symbolem niespełnionej miłości. Czy całe pole dmuchawców kojarzy się z piosenką Urszuli ,,Dmuchawce, latawce, wiatr?
Artystka namalowała również inne kwiaty. Bajecznie kolorowe, w wazonach. Jest też jesienny, brzozowy lasek. Oświetliło go słońce. Ta gwiazda sprawiła, że brzozowe listki nabrały żółtego, jaskrawego kolorytu. Martwe natury przedzielają portrety pięknych dziewczyn. Mają niewiarygodnie wielkie i piękne oczy oraz modne obecnie, różowe włosy. Małgorzata Hałaszkiewicz od 40 lat mieszka w Bełchatowie. Całe życie poświęciła sztuce. Oznacza to szukanie takich środków wyrazu, które przelane na płótno pozwolą oddać jej postrzeganiu piękna otaczającego świata. - Ta wystawa to hołd złożony naturze. Pragnę podzielić się tym pięknem z oglądającymi moje obrazy – podkreśla malarka.
Z wykształcenia jest geodetą. A z zamiłowania – malarką. Jej inspiracją bywa niezwykła gra światła słonecznego i cienia, kolory ziemi, wody i drzew, faktury kamieni oraz kwiatów. Obrazy inspirowane naturą są tworzone za pomocą różnych materiałów artystycznych, takich jak farby olejne i akrylowe, żywica czy pasty i tynki strukturalne.
A. Staniaszek
